Jest jedno, jedyne miejsce, w którym mogę się przyznać do swojego "Ja".
Robię to anonimowo, niestety.
A podobno Polacy są tolerancyjni...
Śpię.
Ciężkie powieki zakrywają mocno już wyostrzony pogląd na świat.
Jakby mialo być inaczej, jakbym miała za chwilę się obudzić, być kimś innym.
To tylko sen.
Wierzycie w reinkarnację, w możliwość rozłączenia na moment duszy i ciała i tym podobne sprawy?
A kogo obchodzi mój sen.
Fatalnie zauroczona.
Pozdrawiam.